Majówka w Słowacji: Bardejov, Bardejovskie Kupele i zamek Zborov

Tegoroczna majówka była tylko przedłużonym weekendem, ale pogoda dopisała i wykorzystaliśmy ostatni dzień na wycieczkę zagraniczną. Wybraliśmy się do pobliskiego Bardejova na Słowacji, oddalonego 80 km od Krosna. Trasa prowadziła przez Magurski Park Narodowy: Krempną, przejście graniczne w Ożennej na Przełęczy Beskid, a następnie Zborov na Słowacji. Wycieczkę do Bardejova odbyliśmy z rodziną pierwszy raz 12 lat temu (wpis), ale tym razem dodaliśmy do trasy Bardejovskie Kupele.
Na początek dnia zatrzymaliśmy się pod zamkiem Zborov i wspięliśmy się łagodniejszym podejściem na górę. Zaledwie tydzień temu skręciłam nogę w kostce, ale przy pomocy kijów trekkingowych zdołałam pokonać trasę.


Zamek Zborov słynie z tego, że każdy odwiedzający może stać się częścią procesu jego ratowania. Można pomóc na kilka sposobów:
1. Transport materiałów: Przy ścieżce prowadzącej na zamek często
przygotowane są materiały budowlane (np. kamienie lub cegły). Turyści
mogą je wziąć i wnieść na górę do miejsca prac. To świetny sposób na
„cegiełkę” włożoną w mury zamku.
2. Dobrowolne datki: Na miejscu
znajdują się skarbonki, do których można wrzucić fundusze przeznaczone
bezpośrednio na zakup wapna, narzędzi i opłacenie prac konserwatorskich.
3. Zakup pamiątek: Kupując lokalne przewodniki czy gadżety związane z
zamkiem, wspierasz stowarzyszenie opiekujące się ruinami.

Kolejnym odwiedzonym miejscem były Bardejovskie Kupele - miejscowość uzdrowiskowa z zabudowaniami z XIX wieku, przypominających nieco nasz Rymanów czy Iwonicz-Zdrój. To jedno z najstarszych i najpiękniejszych uzdrowisk na Słowacji, położone tuż obok zabytkowego Bardejova. To miejsce od wieków przyciągało europejską elitę dzięki swoim leczniczym źródłom mineralnym.
Uzdrowisko jest całkowicie wyłączone z ruchu kołowego w swojej centralnej części, co w połączeniu z otaczającymi je lasami iglastymi tworzy unikalny mikroklimat idealny do leczenia dróg oddechowych.Inne ciekawe miejsca:
Pijalnia wód: Znajduje się tu nowoczesna kolumnada, w której można spróbować wody z aż 8 różnych źródeł mineralnych (m.in. Herkules, Hlavný, Alžbeta). Każde z nich ma inny skład chemiczny i pomaga na inne dolegliwości.
Muzeum Architektury Ludowej: Na terenie uzdrowiska znajduje się najstarszy skansen na Słowacji. Można tam zobaczyć m.in. piękne drewniane cerkwie przeniesione z okolicznych wsi.
Budynek widoczny w tle za pomnikiem to hotel noszący imię cesarzowej (Alžbeta), który zachował swój elegancki, uzdrowiskowy styl sprzed lat.
Car Aleksander I: Rosyjski monarcha gościł tu w 1821 roku, wracając z kongresu w Lublanie. Podobno tak zasmakowała mu lokalna woda, że kazał ją sobie przesyłać do Petersburga.
Maria Ludwika: Druga żona Napoleona Bonaparte również szukała tu regeneracji sił.
Józef II: Syn Marii Teresy odwiedził uzdrowisko podczas swoich podróży inspekcyjnych po monarchii Habsburgów.
Na koniec dojechaliśmy do Bardejova - miasta ze średniowiecznym rynkiem wpisanym na listę UNESCO. Pomimo majówkowego weekendu nie był przytłoczony tłumami ludzi: z większych grup spotkaliśmy tylko wycieczkę z PTTK z Łodzi.


Słup widoczny na zdjęciu to tzw. „Máj” (można go określić jako słowackie drzewko majowe). Jest on związany z bardzo dawną i barwną tradycją ludową, kultywowaną na Słowacji (oraz w Czechach i części Niemiec) na przełomie kwietnia i maja. Symbolizuje odrodzenie, nadchodzącą wiosnę oraz stanowi wyraz wspólnoty. Stawianiu „Mája” towarzyszy zazwyczaj huczna zabawa, występy zespołów folklorystycznych i muzyka.
Ponieważ maj dumnie rozpoczął się upałem, zjedliśmy nasze pierwsze w tym roku lody z lodziarni na rynku.
Będąc po raz drugi nie błądziłam już po uliczkach, tylko wybierałam punkty zaznaczone na mapie. I tak znów skręciliśmy w uliczkę Johna Lennona. Można tam podziwiać artystyczną mozaikę z portretem artysty oraz tablice z nazwami słynnych zespołów rockowych. Nie zabrakło też polskiego akcentu – zespołu Czerwone Gitary. Jest to miejsce stworzone przez lokalnego pasjonata, które stało się nieoficjalnym symbolem wolności i pokoju w mieście.
Była jednak nowość, której poprzednio nie zobaczyliśmy: poniżej murów obronnych pojawiła się fontanna multimedialna, w której po zmroku o określonej godzinie odbywał się pokaz wodno-muzyczny.
Bardejov posiada jeden z najlepiej zachowanych systemów obronnych w Europie Środkowej. Spacer wzdłuż kamiennych obwarowań pozwala poczuć klimat dawnej twierdzy. Do dziś przetrwało wiele baszt, które dawniej pełniły funkcje obronne i magazynowe, a dziś są malowniczym elementem panoramy miasta. Wiele z nich, jak np. Baszta Grubas, jest otoczonych zadbanymi parkami i fontannami.
Dla dopełnienia spaceru obeszliśmy mury miejskie, oglądając miasteczko z ich wysokości.Na koniec naszej zagranicznej wycieczki odwiedziliśmy sklep, którego w Polsce już nie mamy, czyli miejscowe Tesco i zaopatrzyliśmy się w słowackie specjały: bryndzę, produkty sojowe, Kofolę oraz czekoladę Studentską.
Zostawiam jeszcze kilka zdjęć wspomnieniowych na porównanie z 2014 i 2026 roku.

Beskid Niski, zarówno po polskiej, jak i słowackiej stronie, poleca się na majówkę :)
____________
Bardejov - inspiracje: https://podrozebezosci.pl/bardejow-atrakcje-co-warto-zobaczyc-zwiedzic-w-bardejowie-slowacja-przewodnik/



































