Korona Beskidu Niskiego: Magura Małastowska i Jaworzyna Konieczniańska. Beskidzki offroad po łemkowskich wioskach

 


W mojej drodze do odznaki KBN zbliżam się do finiszu, dlatego przyspieszyłam tempo i zaczęłam zdobywać dwa szczyty w ciągu jednego dnia. Nie są daleko od domu, około 70 km, więc można dojechać wcześnie, zdobyć szczyty i jeszcze nawet trochę czasu na dodatkowe atrakcje zostaje 🙂

Na pierwszy rzut poszła Magura Małastowska. Trasa samochodowa wiodła przez odcinek z serpentynami, ale lubię takie trasy, bo towarzyszą im piękne widoki (których nie mogłam uwiecznić, trzymając kierownicę).

Łatwe i szybkie podejście szlakiem niebieskim rozpoczęłam z przełęczy w Małastowie. Po drodze minęłam kilka atrakcji: dwa cmentarze wojenne z I wojny światowej, wyciąg narciarski, schronisko górskie (obecnie nieczynne) i ścieżka fitness z przyrządami do kalisteniki. Ja zrobiłam na rozgrzewkę przed dłuższym szlakiem, ale może być ciekawą przygodą dla rodzin z dziećmi.

Widok na zjazd narciarski
Cmentarz wojenny z I wojny światowej
Ścieżka fitness
Korona Beskidu Niskiego: Magura Małastowska 813 m.
Nazwy miejscowości polskie i łemkowskie

Po wejściu na Magurę pojechałam dalej do Koniecznej, miejscowości przy granicy polsko-słowackiej, skąd przeszłam szlakiem niebieskim i czerwonym na Jaworzynę. Na początku podziwiałam piękne widoki na beskidzkie łąki, potem droga biegła przez las, a pod koniec było strome podejście na wierzchołek. Z wierzchołka były widoki na zalew Klimkówka koło Ujścia Gorlickiego i na okoliczne wzgórza u sąsiadów. 11 km marszu i wcześniejsze 5 km dały w kość: od chodzenia mam już stalowe łydki i nie reagują na długie dystanse, ale po tej wspinaczce zakwasy pojawiły się w okolicy bioder. Trzeba się dobrze rozchodzić na znacznych przewyższeniach, nie tylko po łagodnych wyżynach Beskidu Niskiego.

Uwielbiam te krajobrazy. Zjeździłam już kawał Beskidu Niskiego, ale nigdy mi się to nie znudzi
Widok na stronę słowacką
Kolejny cmentarz wojenny
Strome podejście na Jaworzynę
Korona Beskidu Niskiego: Jaworzyna Konieczniańska 881 m.

Jako drogę powrotną wybrałam trasę przez nieistniejące już wioski łemkowskie: Lipna i Czarne. Dla upamiętnienia ich historii postawiono symboliczne drzwi. Można je spotkać jeszcze w kilku innych miejscach w okolicy, m.in. w Nieznajowej. Przypominają o bolesnej historii dawnych mieszkańców tego regionu.

Drzwi w Lipnej
Cmentarz łemkowski we wsi Czarne
Drzwi we wsi Czarne
Stada owiec i krów na zboczach to sielski widok i również symbol regionu

Droga nie była asfaltowa, a w jednym miejscu przechodziła nawet przez bród na rzece, więc miałam beskidzki offroad w tumanach kurzu. Nie wiem, czy wybrałabym tę trasę ponownie, ale wrażenia niezapomniane.

____________

Mapa szczytów Korony Beskidu Niskiego: https://goo.gl/maps/4HfMhMQuPnt2aqgUA

Trasa na Magurę Małastowską z przełęczy Małastowskiej: https://mapa-turystyczna.pl/route/3nzd5

Trasa na Jaworzynę Konieczniańską z przełęczy Dujawa: https://mapa-turystyczna.pl/route/3rp4o