Korona Beskidu Niskiego: Wysokie. Wędrówki po Łemkowszczyźnie

 


Wisłoka

Powracam do wędrówek po Beskidzie Niskim, kolejne szczyty czekają!

Niedawno moja siostra wybrała się na wycieczkę z rodziną do Nieznajowej i zachęciła mnie także do wyprawy. Nieznajowa, nieistniejąca obecnie wieś łemkowska, położona była w dolinie górnej Wisłoki i jej lewego dopływu Zawoi. Istniała tutaj cerkiew, niestety została zniszczona po II wojnie światowej przez upływający czas i ludzi. W okresie międzywojennym istniała tutaj szkoła, w której uczył Polak, była czytelnia im. Kaczkowskiego, był też posterunek policji, 2 sklepy, działały 2 tartaki, jeden dzierżawiony przez Żyda, drugi był własnością Polaka. Od dawien dawna Nieznajowa była lokalnym ośrodkiem targowym, bowiem już w XIX wieku odbywały się tu 4 spore jarmarki, a w XX wieku znacznie częściej, bo co 2 tygodnie, a także karczma.

Tuż po zakończeniu wojny w 1945 roku łemkowscy mieszkańcy, zapewne wobec wzmożonej agitacji, zdecydowali się wyjechać do Związku Sowieckiego, na teren obecnej Ukrainy (rejon Podola, Kałusza i Wołynia), a Polacy przenieśli się do Czarnego. Po wysiedleniu mieszkańców, z czasem teren wsi został przejęty pod wypas owiec. Od jakiegoś czasu pozostałe kapliczki i krzyże poddawane są konserwacji oraz zostały ogrodzone.

Zima powoli sunie w ciszy przez dolinę
Kopczyki śniegu zamiast ptaków na gałęziach
Uciekłem tam gdzie można uciec najskuteczniej
Do tych kapliczek połemkowskich czas nie sięga

Śpij śpij nadszedł czas
W śniegu strumień w słońcu las

Ktoś tu zbudował kiedyś piec z nierównych cegieł
Gliniane serce żar rozpala że aż huczy
Zostało jeszcze kilka półek i obrazek
I coś co każe „Encore jeszcze raz” zanucić

Śpij śpij nadszedł czas
W śniegu strumień w słońcu las

Beskid okryje tutaj mnie pokorną ciszą
Zima zasypie cicho ślady zetnie chłodem
I to nie ja powrócę jutro przez Rostajne
Siebie zostawię w białej pustce w Nieznajowej

Śpij śpij nadszedł czas
W śniegu strumień w słońcu las

Apolinary Polek „Kołysanka dla Nieznajowej”

Symboliczne drzwi do nieistniejącej wioski
Nadal wypasane są tu owce

Do Nieznajowej najlepiej dojechać samochodem do Rozstajnego, pozostawić je przed betonowymi słupami i dalej pójść pieszo ok. 2 km po niszczejącej drodze.

Ruszam w dalszą drogę w kierunku Ożennej, niedaleko granicy ze Słowacją. Chciałam tutaj skręcić w drogę do Żydowskiego, ale okazało się, że jest wyłączona z ruchu w okresie letnim, ponieważ przebiega przez teren Magurskiego Parku Narodowego. Mogą nią jeździć mieszkańcy oraz pojazdy za zezwoleniem. Wystarczy wysłać smsa na podany nr, dostaje się wtedy pozwolenie na przejazd. Zezwolenie wystawiane jest dla 30 pojazdów w ciągu dnia.

A po drodze taki piękny punkt widokowy w Ciechani 🙂

Docieram do Żydowskiego, kolejnej nieistniejącej łemkowskiej wioski. Na miejscu można zobaczyć cmentarz i ruiny dawnej cerkwi oraz pozostałe drzewa owocowe. Dalej w dolinie znajduje się nieczynny PGR. Stąd prowadzi ścieżka przyrodnicza „Kiczera” i zielony szlak na górę Wysokie.

Makieta dawnej cerkwi

Jest już późno, po 18, ale do szczytu jest zaledwie 1,6 km, więc decyduję się na spacer. Za mną podąża rodzina z rowerem, więc nie jestem sama na szlaku.

Widok na zabudowania w dolinie
Wysokie 657 m, Korona Beskidu Niskiego

Nie był to długi marsz, chociaż i tak się zgrzałam. W ciągu godziny weszłam i zeszłam z góry. Na wierzchołku są plansze z panoramą szczytów oraz platforma widokowa.

Beskid Niski to świetne tereny do odpoczynku od masowej turystyki, a jednocześnie unikalne krajobrazy. Warto przyjechać tutaj i poznawać niezwykłą historię tych stron.

_____________

Mapa szczytów Korony Beskidu Niskiego: https://goo.gl/maps/4HfMhMQuPnt2aqgUA

Nieznajowa: http://www.beskid-niski-pogorze.pl/galeria_regionu/nieistniejace_wsie/nieznajowa/nieznajowa.php