Bieszczady latem. Klasyczne trasy: Mała i Wielka Rawka, pętla Tarnica – Halicz – Wołosate i połoniny

 


Lubię wracać w Bieszczady, chociaż główne trasy mam już przechodzone. Jednak o każdej porze roku można z nich wyciągnąć coś ciekawego. Do weekendowej wyprawy po górach namówił mnie nowy znajomy Mateusz z Kanady, który podczas swojego pobytu w kraju postanowił odkryć tę stronę Polski.

Kolejka gondolowa nad Soliną

Sobota, 16 lipca

Ruszamy dwoma samochodami z Sanoka i kierujemy się małą pętlą bieszczadzką do Soliny i Polańczyka. Nie był to najszczęśliwszy pomysł, bo połowa lipca to szczyt sezonu, a do tego weekend, więc trasa jest zapchana samochodami, w dodatku na długim odcinku droga była w remoncie i co krok był ruch wahadłowy. Ale nie można pominąć „bieszczadzkiego morza”, więc po przejściu przez nasze mini Krupówki nad zaporą siadamy na betonowej ławie i jemy obiad. Z zapory widać nowo otwartą (lipiec 2022) kolej gondolową nad doliną. Jest to najnowsza atrakcja w tym rejonie i następnym razem muszę się nią przejechać.

Przełęcz Wyżniańska i widok na połoniny

Po wielu zakrętach i serpentynach dojeżdżamy do Wetliny – serca Bieszczad. Zatrzymujemy się przy Przełęczy Wyżniańskiej, skąd ruszamy na szlak na rozgrzewkę, czyli na Małą i Wielką Rawkę. Jest już dosyć późno, dochodzi osiemnasta, ale ustalamy szybkie tempo i na wierzchołku podziwiamy grę kolorów o zachodzie słońca.

Mateusz jest zaprawiony w trekkingach w Kanadzie, ja nieco straciłam formę w wchodzeniu pod górę, ale dałam radę nadążyć.
Mała Rawka
Wielka Rawka

Dzięki sprytnemu pomysłowi na rozstawienie aut na dwóch parkingach na przeciwległych końcach trasy nie musimy wracać po asfalcie po ciemku i jedziemy prosto do Ustrzyk Górnych, gdzie znajduje się niezawodny nocleg w parafialnym domu rekolekcyjnym. Mateusz wziął pokój (65 zł/dobę bez pościeli), ja śpię w Kikamperze i korzystam na miejscu jedynie z prysznica i kuchni, więc kosztuje mnie to zaledwie 5 zł dziennie.

Niedziela, 17 lipca

Wołosate

Przed nami długa trasa tego dnia. Zaczynamy z parkingu w Wołosatem i wspinamy się na Tarnicę, potem idziemy dalej szlakiem na Halicz, Rozsypaniec i wracamy drogą do Wołosatego. To rozległa, widokowa trasa, nie ma na niej dzikich tłumów (no, może poza podejściem na Tarnicę, gdzie co druga osoba idzie z dzieckiem). Można podziwiać widoki, rozmawiać i cieszyć się Bieszczadami.

Przez całą drogę próbowałam nazwać tę roślinę, dopiero po powrocie się udało. To wierzbówka kiprzyca
Drugi raz na Tarnicy.
Widoki ze szczytu
Na chwilę na sąsiednie wierchy i zaraz wracamy na nasz szlak.
Szlak na Halicz
Zupełnie inaczej, niż jesienią, ale też ładnie.
Rozsypaniec
Tuż przy granicy z Ukrainą postawiono nową tablicę z panoramą szczytów

Tego dnia przechodzimy 21 km i czuję, że to był solidny wysiłek. Dzień kończy się małym pokazem tanecznym przed domem rekolekcyjnym i imprezą w sali. Dobrze, że śpię w samochodzie, bo w budynku długo nie było takiej możliwości 😉

Poniedziałek, 18 lipca

Połonina Caryńska

Ostatni dzień naszej wyprawy. Posiłki organizujemy sobie we własnym zakresie: mamy nakupowany prowiant, a Mateusz przywiózł ze sobą multicooker i blender i serwuje rano pożywną owsiankę z musem owocowym. Ja mam w rezerwie dużo węglowodanów na szlaku.

Poniedziałek jest najcieplejszym dniem i śmigamy w sporym słońcu

Przechodzimy sprawnie przez Połoninę Caryńską i ruszamy na kolejną. Powtarzamy tym samym moją trasę sprzed 2 lat, kiedy niemal przebiegłam obie połoniny w 7 godzin.

Tym razem spokojnie, bez biegu
Idę sobie spokojnie, swoim tempem
Na środku połoniny spotykamy pasącą się łanię
Zmęczeni, ale zadowoleni!
Schodzimy w dół do Wetliny.

W Wetlinie łapiemy busika do Ustrzyk, którego prowadzi leśniczy i opowiada nam ciekawostki o bliskich spotkaniach ze zwierzętami w Bieszczadach. Na miejscu żegnam się z Mateuszem, który zostaje jeszcze jeden dzień i wracam samochodem do domu. Auto leci z góry na minimalnym spalaniu po równej drodze i stwierdzam, że bardzo przyjemny mamy dojazd w te Bieszczady. Warto tutaj wrócić znowu i powłóczyć się po mniej znanych obszarach.

________

Szlaki:

Przełęcz Wyżniańska – Mała Rawka – Wielka Rawka – Krzemieniec – Rzeczyca parking
12 km
https://mapa-turystyczna.pl/route/7gh3  

Wołosate – Halicz – Rozsypaniec – Przełęcz Bukowska – Wołosate 19 km https://mapa-turystyczna.pl/route/aowb 

Ustrzyki Górne – Połonina Caryńska – Brzegi Górne – Połonina Wetlińska – Przełęcz Orłowicza – Wetlina Stare sioło 21 km  https://mapa-turystyczna.pl/route/yq1